Dzień zaczynają wcześnie rano. Pomagają pacjentom wstać z łóżka, umyć się, zjeść śniadanie, zmierzyć ciśnienie czy temperaturę. Są obok wtedy, gdy choroba odbiera samodzielność i gdy zwykłe codzienne czynności stają się trudne lub niemożliwe do wykonania
bez wsparcia drugiego człowieka. Z okazji Dnia Opiekuna Medycznego opowiadają o pracy, która wymaga nie tylko wiedzy i sprawności, ale przede wszystkim ogromnej empatii.
Zawód, którego kiedyś prawie nikt nie znał
Jeszcze kilkanaście lat temu zawód opiekuna medycznego był w Polsce mało rozpoznawalny. Rafał Nidzgorski z Oddziału Klinicznego Chirurgii Onkologicznej pamięta początki tej profesji w szpitalu.
„Pracując jako sanitariusz dostałem propozycję nauki w szkole policealnej na kierunku opiekun medyczny. To był wtedy mało znany zawód. Prawdopodobnie byłem pierwszym opiekunem medycznym w tym szpitalu” – wspomina.
Dziś opiekunowie medyczni są ważnym elementem zespołów terapeutycznych, wspierając pacjentów w codziennym funkcjonowaniu i odzyskiwaniu samodzielności. Pomagają choremu wszędzie tam, gdzie choroba ogranicza jego możliwości.
„Jeżeli pacjent nie jest w stanie się nakarmić, pomagamy mu. Jeśli nie może się umyć – pomagamy mu w tym. Chodzi o to, by umożliwić mu jak największą samodzielność” – tłumaczą opiekunowie medyczni Centrum Onkologii.
Ich praca nie polega jednak na wyręczaniu chorego, ale przede wszystkim na wspieraniu go i aktywizowaniu.
„Chcemy być wsparciem, a nie kimś, kto odbiera pacjentowi sprawczość”.
Codzienność na oddziale
Każdy dzień wygląda inaczej, bo wszystko zależy od stanu pacjentów i specyfiki oddziału.
„Zaczynam pracę od przebierania pościeli, pomocy przy toalecie pacjenta, mierzenia parametrów – ciśnienia, temperatury, saturacji. Pomagamy przy karmieniu, zmianie pampersów, wszystkim zależnie od stanu chorego” – opowiada Elwira Przywitowska z Oddziału Klinicznego Onkologii, Odcinek A.
Na oddziałach zabiegowych natomiast szczególnie ważna jest szybka aktywizacja pacjentów po operacjach.
„Mój dzień zaczyna się od pionizacji pacjentów po operacjach. Pomagamy im wstać, uruchomić się, wykonujemy czynności pielęgnacyjne, zachęcamy do chodzenia i aktywności” – mówi pan Rafał. – „Im szybciej pacjent odzyska samodzielność, tym mniejsze ryzyko powikłań i krótsza hospitalizacja”.
„Najważniejsze jest być z człowiekiem”
Dla Elwiry Przywitowskiej praca opiekuna medycznego to przede wszystkim relacja i obecność przy pacjencie. Jak podkreśla, często nie chodzi o wielkie słowa czy skomplikowane działania, ale o zwykłe towarzyszenie drugiemu człowiekowi w chorobie.
„Pacjenci potrzebują kontaktu, rozmowy, uśmiechu. Czasami uśmiechem można załatwić więcej niż edukacją” – mówi.
W jej codziennej pracy ogromne znaczenie ma uważność na emocje chorego.
„Ja nikomu nie mówię, że będzie dobrze. Czasami próbuję zmienić temat, odwrócić myśli od choroby albo po prostu posiedzieć przy pacjencie. Bo samotność bywa gorsza od samej choroby” – dodaje.
Pani Elwira podkreśla również, że pacjenci często najbardziej potrzebują poczucia bezpieczeństwa i spokoju, a nie gotowych odpowiedzi.
Droga do zawodu – od zmiany życia do pracy z pacjentem
Zanim Elwira Przywitowska trafiła do Centrum Onkologii, pracowała jako zdobnik szkła w Hucie Irena w Inowrocławiu. Zwolnienia grupowe stały się momentem zwrotnym w jej życiu zawodowym.
„Zawsze lubiłam pracę z ludźmi. Kiedyś myślałam o zawodzie medycznym, ale zabrakło mi wtedy wsparcia w podjęciu decyzji” – wspomina.
Po zdobyciu kwalifikacji przez pewien czas szukała pracy, ponieważ zawód opiekuna medycznego dopiero się rozwijał. Dopiero w 2022 roku rozpoczęła pracę w Centrum Onkologii.
Ważnym doświadczeniem była dla niej również choroba mamy.
„Opiekowałam się mamą, kiedy była osobą leżącą. Wtedy zrozumiałam, jak ważne jest po prostu być z drugim człowiekiem” – mówi.
„Do mnie zawsze można przyjść”
Pani Elwira podkreśla, że jej rola często sprowadza się do bycia dostępną dla pacjenta.
„Pacjenci wiedzą, że do Pani Elwiry można przyjść, jeśli czegoś potrzebują” – mówi.
Jej dzień obejmuje zarówno czynności pielęgnacyjne, jak i wsparcie organizacyjne – szczególnie podczas przyjęć nowych pacjentów.
„Tłumaczę, gdzie co się znajduje, pomagam się odnaleźć, sprawdzam potrzeby. Pacjenci wiedzą, że mogą się do mnie zgłosić w każdej sprawie”.
Podkreśla także znaczenie pracy zespołowej:
„Czuję się potrzebna, kiedy mogę komuś pomóc. Wspieramy się nawzajem – pielęgniarki, lekarze, opiekunowie”.
Wsparcie, które zostaje w pamięci
W pracy opiekunów medycznych szczególne znaczenie mają relacje z pacjentami.
Pani Elwira opowiada o sytuacjach, które zostają z nią na długo:
„Pacjenci wracają na kolejne cykle leczenia i witają się z uśmiechem. Czasem pytają, dlaczego mnie nie było. Starsze panie mówią: jak dobrze, że dziś Pani jest”.
Podobne doświadczenia mają inni opiekunowie – pacjenci często pamiętają osoby, które towarzyszyły im w trudnych momentach choroby.
„Trzeba do każdego pacjenta podchodzić indywidualnie, mieć w sobie trochę z psychologa” – podkreśla pan Rafał i tłumaczy, że opiekunowie medyczni każdego dnia mierzą się nie tylko z obowiązkami pielęgnacyjnymi, ale także z emocjami pacjentów. Wielu chorych nie mówi wprost o swoich potrzebach, dlatego tak ważna jest uważność i wyczucie.
Inni pacjenci odczuwają skrępowanie przy czynnościach pielęgnacyjnych, co wymaga delikatności i empatii.
Najtrudniejsze chwile – gdy emocje biorą górę
Choć praca opiekuna medycznego daje wiele satysfakcji, wiąże się też z trudnymi momentami.
Dla Pana Rafała najcięższe są sytuacje, gdy mimo wysiłków nie można już pomóc pacjentowi.
„Tworzy się więź i bardzo trudno przeżywa się odejście pacjenta”.
Równie wymagające są rozmowy z rodzinami, które często przeżywają silny stres związany z chorobą bliskiego.
„Czasami ten pierwszy kontakt bywa trudny. Wtedy jednak wystarczy spokojny głos i zapewnienie, że chcę tylko pomóc. Ten spokój łagodzi, leczy emocje. W takich chwilach kluczowe są spokój, empatia i cierpliwość” – dodaje Pani Elwira.
Nauka samodzielności i małe wielkie sukcesy
Opiekunowie medyczni uczą też pacjentów oraz ich rodziny codziennej opieki pielęgnacyjnej po wypisie ze szpitala.
Część rodzin przed hospitalizacją wyręcza chorego niemal we wszystkim. Tym większym zaskoczeniem bywa moment, gdy pacjent po pracy całego zespołu terapeutycznego zaczyna wykonywać wiele czynności samodzielnie.
„To ogromny sukces terapeutyczny, kiedy pacjent odzyskuje samodzielność. Szczególnie ważne są sytuacje, gdy osoby początkowo niechętne leczeniu czy rehabilitacji zaczynają wierzyć w swoje możliwości” – podkreślają opiekunowie.
Pan Rafał dodaje, że nawet jeśli nie wszystkie rodziny są otwarte na edukację, personel zawsze stara się przekazać najważniejsze informacje dotyczące dalszej opieki w domu.
Towarzysze szpitalnej codzienności
Największym podziękowaniem są drobne gesty i relacje budowane z pacjentami każdego dnia.
Na oddziałach onkologicznych więzi te często są wyjątkowo silne. Pacjenci wracają regularnie na leczenie, a personel staje się częścią ich codzienności.
„Spotykamy się co dwa tygodnie, witamy się, rozmawiamy. Trochę jesteśmy jak rodzina” – mówi pani Elwira.
Opiekunowie medyczni są blisko pacjentów każdego dnia . To praca wymagająca cierpliwości, empatii i ogromnego zaangażowania.
Ich codzienność to nie tylko procedury i obowiązki, ale przede wszystkim obecność przy drugim człowieku – często w jego najtrudniejszych i najbardziej intymnych momentach życia.
Z okazji Dnia Opiekuna Medycznego dziękujemy wszystkim opiekunom medycznym Centrum Onkologii za ich pracę, zaangażowanie i wrażliwość. Dzięki Wam pacjenci nie są w chorobie sami.