Trzy pacjentki, trzy historie i jeden wyjątkowy moment. Po zakończeniu leczenia systemowego Pani Wioleta Terska, Pani Anita Sionkowska i Pani Karolina John uderzyły w Dzwon Nadziei w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Jego dźwięk był symbolem siły, nadziei i ważnego kroku na drodze do pokonania raka.
„To łzy szczęścia, że dałam radę”
Panie Wioletę, Anitę i Karolinę połączyło to samo doświadczenie – choroba nowotworowa. Każda z nich przeszła własną, trudną terapię, moment uderzenia w Dzwon Nadziei był dla nich symbolem zamknięcia ważnego etapu.
Pani Wioleta nie ukrywa łez i mówi otwarcie:
„Za mną jedne z najtrudniejszych miesięcy w życiu. Operacja, chemia, radioterapia, a przede mną dalsze leczenie – immunoterapia. Mam nadzieję jednak, że to już przeszłość. Uderzeniem w dzwon, chcę zamknąć ten etap, chcę z nadzieją i marzeniami pójść dalej. To łzy szczęścia, że dałam radę, że idę w tej walce dalej” – mówi wzruszona pacjentka..
Podziękowanie, które wzruszyło personel
W tej wyjątkowej chwili pacjentkom towarzyszy rodzina, przyjaciele, ale także pracownicy Ambulatorium Chemioterapii. Dla nich to wielka radość i satysfakcja, gdy ich chorzy pomyślnie przechodzą terapię i idą dalej – silniejsi i pełni nadziei. Przyznają, że wspólnie spędzone tygodnie, czasami miesiące, towarzyszenie pacjentom na dobre i na złe, buduje między nimi głęboką więź.
To widoczne także wtedy, gdy po zakończeniu terapii rozstają się przy Dzwonie Nadziei.
„Wasza obecność, opieka i życzliwość znaczyły dla mnie znacznie więcej, niż mogłam wtedy powiedzieć. Dziękuję Wam za profesjonalizm i za człowieczeństwo. Za to, że za każdym razem widziałyście we mnie nie tylko pacjentkę, ale przede wszystkim człowieka – przestraszonego, zmęczonego, czasem bezsilnego, ale walczącego” – napisała Pani Wioleta na własnoręcznie przygotowanej kartce z podziękowaniami.
Dzwon, który daje nadzieję także innym pacjentom
Dzwon Nadziei, który od czerwca rozbrzmiewa w Centrum Onkologii, jest symbolem ważnego momentu w życiu pacjentów kończących leczenie systemowe. Jego dźwięk słyszą jednak również osoby, które nadal są w trakcie terapii.
Dlatego moment, w którym Pani Wioleta, Pani Anita i Pani Karolina uderzyły w dzwon, miał znaczenie nie tylko dla nich i ich bliskich.
Był także przesłaniem dla tych, którzy nadal walczą.
„To trudna, wyboista droga, ale można ją przejść. My jesteśmy tego dowodem” – mówią pacjentki.
Ich historie pokazują, że zakończenie leczenia jest nie tylko medycznym etapem, ale także bardzo osobistym doświadczeniem – pełnym emocji, wzruszeń i wdzięczności.
„To siła, którą nosi Pani w sobie”
Na zakończenie spotkania pracownicy Centrum Onkologii życzyli pacjentkom przede wszystkim zdrowia, spokoju i siły na kolejne dni.
„Niech zawsze pamiętają Panie siłę dźwięku Dzwonu Nadziei, który wybrzmiał w Centrum Onkologii. To siła, którą nosicie w sobie”. 🔔❤️


